Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rozwój zawodowy

11 marca 2020

NR 42 (Marzec 2020)

Jak skutecznie organizować swój czas?

80

Żyjemy w czasach, w których panuje powszechny kult efektywności. Zawsze trzeba „więcej”, zawsze czekają kolejne rzeczy do zrobienia. Nie da się ukryć, że w dużej mierze dotyczy to również pracy nauczyciela. Czy da się sprawić, żeby zniknęły stosy piętrzących się dokumentów opatrzonych klauzulą „na wczoraj”? Żebyś był wypoczęty, szedł z radością do pracy, a po niej miał czas na zadbanie o własny rozwój, zdrowie i rodzinę? Pewnie nie będzie łatwo, możliwe, że cza- sami odpowiedź będzie brzmiała „nie”, ale postaram się pokazać Ci kilka relatywnie łatwych do wprowadzenia udoskonaleń.

Nie chcę, żebyś traktował ten tekst, jak zwodzenie typu „uśmiechaj się, myśl pozytywnie, a wszystko się uda”. Wybierz po prostu te elementy, które będzie Ci łatwo poprawić w swojej codzienności i przekonaj się eksperymentalnie, co może dać Ci wymierne korzyści, bo tylko one mogą świadczyć o wartości tego, co za chwilę przeczytasz.

Pierwszym krokiem, jaki możesz podjąć, jest sprawdzenie, czy faktycznie wszystkie ważne rzeczy, które robisz są ważne. Często tylko wydaje Ci się, że jeśli czegoś nie zrobisz, świat przestanie istnieć. Poświęć chwilę na zapisanie na kartce wszystkich obowiązków, jakie wykonywałeś w ciągu dzisiejszego dnia. Gdy wynotujesz je wraz z szacunkowym czasem trwania, zaznacz obok każdej z tych czynności wartość od 1 do 10, w zależności od priorytetu, jaki przypisujesz danej czynności. Ile czasu byś zaoszczędził, rezygnując ze wszystkiego, na przykład poniżej piątki? Prawda, że sporo? Nie daj sobie wmówić, że wszystko „musisz”. Ustalaj priorytety i świadomie rezygnuj z rzeczy, które przekraczają Twoje możliwości. Lepiej zastosować takie podejście, niż podejmować się zadań i wkładać je na półkę „do zrobienia nigdy”.

Kolejna wskazówka płynie od Davida Allena. W swojej książce Getting things done napisał, że jeżeli wykonanie jakiegoś zadania zajmie Ci mniej niż dwie minuty, nie odkładaj tego na później. Zrób to od razu. Jeśli zaczniesz planować wykonywanie drobnych rzeczy w przyszłości, przygniotą Cię swoim ciężarem. Zamykaj te pętle natychmiast po tym, jak się pojawią. Metafora otwartej pętli dotyczy sprawy, która jest jeszcze w toku, musisz o niej nieustannie pamiętać, by doprowadzić ją do końca – do zamknięcia pętli. Założę się, że nie doceniasz jak wiele czasu na działanie dają Ci dwie minuty i ile da się w tym czasie osiągnąć! Zrób proszę prosty eksperyment. Ustaw minutnik w telefonie tak, by odmierzał właśnie dwie minuty i zacznij pisać jakikolwiek tekst na klawiaturze komputera. Telefon zaczął pikać? Ile znaków udało Ci się stworzyć? Prawda, że nadspodziewanie dużo? Drobne zadania staraj się realizować tak szybko, jak to tylko możliwe, nie obciążaj swojej uwagi licznymi otwartymi pętlami dotyczącymi drobnostek.

Warto również, abyś miał świadomość, że zarówno w ciągu dnia, jak i podczas nocy przeżywasz zmienne cykle, w których jesteś bardziej lub mniej efektywny (pracując i odpoczywając). Nazywamy je rytmami ultradialnymi dnia i nocy. W ciągu dnia sytuacja wygląda następująco: po 90 minutach efektywnej pracy następuje 20 minut przerwy na odpoczynek, później znów 90 minut pracy. W ciągu nocy, co wykazał Jacek Santorski wraz z Michałem Skalskim, sytuacja ulega odwróceniu: 90-minutowe fazy głębokiego snu przeplatane są 20-minutowymi fragmentami snu w fazie REM (z ruchami gałek ocznych, gdy śnimy, możemy się obudzić, by wyjść do toalety, a następnie znów bez większych trudności zapaść w głębszy 90-minutowy sen). Efektywność snu nie zależy aż tak od jego długości wyrażonej w godzinach. Bardziej chodzi o to, żeby w ciągu nocy odbyć 4 do 5 cykli 90-minutowego głębokiego snu. Takiej regeneracji potrzebuje nasz organizm. Zauważyłeś, że czasem zasypiasz łatwo i szybko, gdy tylko się położysz, a innego dnia, mimo podobnego poziomu zmęczenia, nie jest to możliwe? Obserwuj siebie i postaraj się trafić w początek 90-minutowego cyklu głębokiego spania, dzięki czemu efektywnie wykorzystasz czas przeznaczony na sen. Jeżeli zaciekawił Cię ten temat, możesz poszerzyć swoją wiedzę choćby sięgając po książkę Determinacja autorstwa J. Bączka i J. Santorskiego.

Okazuje się również, że bardzo ważne są warunki w jakich śpisz. Najbardziej niedocenianym, a szalenie istotnym elementem jest poziom zacienienia. Twoje fotoreceptory są na to bardzo wyczulone i w skrajnych przypadkach sportowców, zakleja się nawet diodę czujki od telewizora w pokoju, w którym wypoczywa zawodnik. Nie musisz popadać w taką  skrajność, ale sprawdź, jak ciemno jest w Twojej sypialni. Zdrowy i prawidłowy sen jest absolutnym fundamentem naszego zdrowia. Nie wolno Ci go zaniedbywać. Jeżeli nie jesteś w stanie wprowadzić żadnych zmian do swoich dziennych obowiązków (wiemy doskonale, że praca w szkole wiąże się z bardzo specyficznym przestrzeganiem ram czasowych, zadbaj, proszę, o swój sen, a natychmiast poczujesz pozytywny efekt zmian). Chyba że jesteś aktualnie rodzicem małych dzieci, wówczas poczekaj kilka lat i również odczujesz te pozytywne efekty.

Kolejne miejsce, w którym możesz odzyskać dużo marnotrawionego czasu jest bardzo nieoczywiste i trudne do dostrzeżenia. Do jakiego stopnia doskonałości doprowadzasz efekty swoich działań? Pewnie jak zdecydowana większość, starasz się, żeby były absolutnie perfekcyjne, prawda? Ja również. Okazuje się jednak, że może to być sporym błędem. Nie namawiam Cię w żaden sposób do bylejakości, al...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy