Dołącz do czytelników
Brak wyników

Tematu numeru

13 lipca 2018

NR 30 (Styczeń 2018)

Krytycznie o sporcie dzieci i młodzieży

0 263

Niniejszy artykuł jest formą krytycznego spojrzenia na pewne procesy zachodzące w szkolnym wychowaniu fizycznym i ich związki ze sportem dzieci i młodzieży. Dotyka problemu uczniów zdolnych, sprawnych, którzy w obecnej sytuacji szkolnej, kiedy WF nie jest już tak „sportowy” jak kiedyś, nie są już pierwszoplanowymi postaciami tych zajęć. Poruszona jest również kwestia rywalizacji sportowej uczniów trenujących i nietrenujących.

Dobrzy tylko z WF-u

Współczesne, dynamicznie zmieniające się wychowanie fizyczne zmierza w stronę dbałości o ciało, wytwarzanie nawyków uczestniczenia w kulturze fizycznej i troski o własny organizm przez wszystkich uczniów. Celem jest dokonanie zmian w świadomości całej populacji objętej szkolnym wychowaniem fizycznym. Nawet najsłabszy i odstający pod względem fizycznym od reszty uczeń o niewielkich możliwościach motorycznych, przy dużym wkładzie pracy i zaangażowania, powinien mieć szansę osiągnięcia maksymalnej oceny, czy to bieżącej, czy semestralnej. Jest to słuszna i pożądana droga, z którą autor niniejszego opracowania nie zamierza polemizować.

Warto jednak zastanowić się nad pewną grupą uczniów, którzy w tym procesie są nie tyle pokrzywdzeni, co w pewien sposób stali się ofiarą zmian. Mowa o uczniach najzdolniejszych z wychowania fizycznego, a często przeciętnych bądź nawet słabych z innych przedmiotów.

Nie chcąc gloryfikować poprzednich systemów szkolnego wychowania fizycznego, opartych na wysokich umiejętnościach sportowych, warto zauważyć, że wspomniana grupa uczniów miała wtedy swoje „pole do popisu”, swój obszar działalności szkolnej, w której była dobra, gdzie mogła się wykazać i dowartościować. To na WF-ie ci uczniowie mogli zrekompensować sobie porażki, które odnosili na matematyce, języku polskim czy chemii i fizyce. To wychowanie fizyczne (to sportowe) dawało im możliwość korespondencyjnej rywalizacji z „dobrymi uczniami”, brylującymi na ww. przedmiotach.

Grupa uczniów, o której mowa, nigdy nie usłyszała, że na matematyce liczy się bardziej ich wkład pracy, udział i zaangażowanie niż niewielkie możliwości. Nikt nawet nie zasugerował, że można uzyskać semestralne bądź roczne zwolnienie z matematyki czy fizyki.

Wymierny poziom wiadomości i umiejętności był podstawą wystawienia oceny z tych przedmiotów. Idąc tym tokiem rozumowania, uczniowie ci tak samo podchodzili do kwestii możliwości i umiejętności sprawnościowych na lekcji wychowania fizycznego. Też oczekiwali oceniania według mierzalnych kryteriów. Czas, metry czy wynik meczu był dla nich podstawą oczekiwania wyższych ocen od pozostałych uczniów. I tak też przez wiele lat to funkcjonowało. Sportowy charakter wychowania fizycznego promował uczniów sprawnych, wytrenowanych, najlepiej trenujących w klubie, sportowców. Dla reszty pozostawały oceny dobre lub dostateczne, w dużej mierze zależne od stopnia usportowienia i empatii nauczyciela.

Zmieniające się koncepcje wychowania fizycznego zaczęły przenosić cele ze sportowych na bardziej personalistyczne. To osoba, jak wspomniano powyżej, stawała się celem podejmowanych działań pedagogicznych (Demel, Pawłucki, Grabowski). Już nie tabele wyników, przynajmniej w teorii, miały stanowić o ocenie danego ucznia, ale jego zaangażowanie, wkład pracy i systematyczność. Wysoka sprawność fizyczna przestała być gwarantem osiągnięcia maksymalnych ocen. „Sportowcy szkolni” pod względem ocen zostali zrównani z większą grupą uczniów. Usłyszeli, że ich kolega z lekką nadwagą też może mieć szóstkę z wychowania fizycznego, bo się stara i daje z siebie wszystko. Oni natomiast także się starając i dając z siebie wszystko, nie mają szans na lepsze oceny z matematyki czy fizyki. Autor niniejszej pracy ani nie postuluje powrotu do sportowego charakteru szkolnego WF-u, ani tym bardziej nie kwestionuje współczesnych teorii wychowania fizycznego, pragnie jedynie zwrócić uwagę na problem pewnej części uczniów. Grupy, która zawsze uznawana była za beneficjentów poprzedniej formuły funkcjonowania wychowania fizycznego, a współcześnie znacząco straciła.

Uczniowie sportowcy i niesportowcy

Powyższe rozważania stanowią wstęp do przedstawienia kolejnego problemu związanego ze szkolnym WF-em i sportem dzieci i młodzieży. Ponownie, odwołując się do minionych lat, należy stwierdzić, że uzdolniona ruchowo młodzież w naturalny sposób trafiała do klubów sportowych. Mniej niż współcześnie było klas czy całych szkół sportowych (obecnie często zwanych Szkołami Mistrzostwa Sportowego). To podwórko, boisko szkolne czy WF były czynnikami selekcyjnymi do sportu. Czynnik umiejętności ruchowych i talentu w danej dyscyplinie sportu decydował o rozwoju kariery sportowej. Młody człowiek trafiający do klubu już w pewien sposób był ukształtowany i posiadał pewien zasób umiejętności. Jak sytuacja wygląda współcześnie? Inaczej. Oferta szkółek, akademii i prywatnych klubów sportowych jest bardzo duża. Jednak to nie pasja i chęć trenowania młodego człowieka jest decydująca. Pojawia się czynnik ekonomiczny – większość tych zajęć jest płatna, czynnik logistyczny – na te zajęcia trzeba dojechać, i czynnik ambicjonalny rodziców – „dziecko, trenuj, ja takich możliwości nie miałem”. Rodzi się zatem pytanie, czy pod skrzydła trenerów i instruktorów na pewno trafiają te osoby, które powinny tam trafić, czy są to może osoby, którym stworzono możliwości do uprawiania sportu, nie zawsze pytając ich, czy chcą ten sport uprawiać.

Podobnie sytuacja wygląda ze szkołami i klasami sportowymi. W dobie niżu demograficznego i wolnorynkowej „walki” o każdego ucznia do takich szkół i klas, oprócz jednostek wybitnie zdolnych, bardzo często trafiają „wszyscy, którzy się zgłoszą” (oryginalna wypowiedź jednego z nauczycieli bydgoskiej szkoły sportowej). Tak stworzona grupa, poddawana intensywnemu procesowi treningowemu, na początku swojej drogi sportowej czyni duże postępy i osiąga pierwsze sukcesy. I tu pojawia się problem, z kim taka młodzież powinna rywalizować i konkurować. Jako przyk...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy