Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rozwój zawodowy

10 marca 2021

NR 47 (Marzec 2021)

Najpierw pójdę do wuefisty, czyli w pogoni za średnią

50

Przełom maja i czerwca to okres wzmożonej pracy dla wszystkich nauczycieli, konieczność przygotowania sprawozdań i wystawiania ocen – to naprawdę gorący okres. W tym właśnie czasie sporo uczniów walczy o lepszą średnią, nie wiadomo, czy głównym motywem ich działań jest lepsza średnia, zaspokojenie ambicji rodziców czy może chęć posiadania najlepszego świadectwa. Pewne jest to, że w wielu przypadkach uczniowie na wyższą ocenę nie zasługują, gdyż przez cały rok tego nie udowodnili. W przekroju całego roku ich aktywność i zaangażowanie były na niskim lub średnim poziomie.

„Pół biedy”, jeśli do wuefisty przychodzi sam uczeń, który jest gotowy wykazać się inicjatywą, poprawić oceny, zrobić jakiś projekt. Gorzej, jeśli zjawia się rodzic, dla którego kluczową kwestią nie jest to, czy dane dziecko się rozwija, jakie ma umiejętności i jak sobie radziło podczas zajęć z wychowania fizycznego. Nauczyciel w takich przypadkach często zostaje ustawiony pod ścianą – zachować się fair wobec siebie czy nie robić sobie kłopotów u rodzica i dyrekcji.

POLECAMY

Średni, czyli jaki?

Skąd tak popularna dziś gonitwa za wyższą średnią ocen? Czy ta średnia ocen świadczy o tym, że jedne dziecko (to z wyższą średnią) jest lepsze od drugiego (tego z niższą średnią)? Kluczową kwestią jest tutaj rzeczywisty poziom wiedzy, bo w większości przypadków ocena bardzo dobra czy celująca nie jest faktycznym odzwierciedleniem wiedzy, a spowodowana większą aktywnością, udziałem w konkursach czy pracami dodatkowymi, zaliczeniem kolejnych testów. Chęć dążenia do osiągnięcia wysokiej średniej ocen jest tak duża, że uczniowie uczęszczają na korepetycje lub zajęcia dodatkowe nie z tych przedmiotów, z których są mocni, ale z tych, z których radzą sobie słabiej po to, żeby podwyższyć ocenę do „średniej”. Walka o średnią jest ważna również w kontekście naboru do kolejnej szkoły, chcesz dostać się do wymarzonego liceum, musisz mieć wysoką średnią i koło się zamyka.

Na WF liczy się zaangażowanie, ale czy to wystarczy?

Oczywiście każdy uczeń o przedmiotowym systemie oceniana zostaje informowany kilkukrotnie w ciągu roku na każdym przedmiocie. Szczególnie nauczyciele wychowania fizycznego kładą duży nacisk na zaangażowanie i aktywność, gdyż są to rzeczy, które pozwalają również tym mniej uzdolnionym ruchowo uczniom otrzymać dobre oceny. Porównajmy jednak ucznia, który starał się na zajęciach z matematyki, ale rozwiązał tylko 3/10 zadań i ucznia, który starał się na zajęciach z wychowania fizycznego. Pozytywną ocenę na pewno otrzyma z WF, ale czy z matematyki za swoje starania otrzyma dobrą ocenę – śmiem wątpić, choć również bardzo się starał.

Ocena = sprawdzian, test, negatywne emocje

Otrzymywanie ocen zawsze będzie dla uczniów stanowiło swego rodzaju stres, wiązało się z przygotowaniem, testem, sprawdzianem czy kartkówką. Wychowanie fizyczne, jak każdy przedmiot, również ma swoje prawidła, gdzie nauczyciel przeprowadza testy, sprawdziany czy kartkówki. Jeśli są one przeprowadzane z szerokiej gamy zakresu materiału, to wówczas każdy z uczniów powinien znaleźć jakiś kawałek tortu, który będzie dla niego. To, co zdecydowanie odróżnia WF od innych przedmiotów, to jego organizacja (jedna z lekcji, na której nie trzeba siedzieć w ławce) i możliwość wyładowania emocji podczas zajęć ruchowych. WF powinien być przedmiotem, który jest zawsze trochę w opozycji do pozostałych i daje nieco większe poczucie wolności.

Dlaczego WF jest szczególnie ważny?

Sytuacja w kraju spowodowała, że normą stało się nauczanie zdalne, które choć wiadomo, że nie zastąpi normalnych lekcji, to w przypadku WF jest stratą nie do nadrobienia. Zajęcia na świeżym powietrzu, nowe gry i zabawy, wspólne rozgrywki czy zawody – tego nie da się zrobić online. Kondycja dzieci od paru lat spada i spadać będzie dalej, a okres pandemii na pewno tej sytuacji nie poprawi. Po powrocie do szkół dysproporcje pomiędzy uczniami wzrosną. Tym bardziej otwiera się furtka do tego, aby zastanowić się, czy rzeczywiście oceny z WF będą najskuteczniejszą formą oceny pracy dzieci, a WF nadal pozostanie ich ulubionym przedmiotem. WF sam w sobie powinien być przedmiotem, który kształtuje kolejne pokolenia Polaków dbających o kulturę fizyczną. Może gdyby zdjąć obowiązek ocen uczniowie, którzy pod wpływem stresu proszą rodziców o „lewe” zwolnienia, wróciliby do zajęć?

Co zamiast ocen?

Jak w takim przypadku prowadzić kontrolę i ocenę postępów ucznia? Myślę, że warto byłoby spojrzeć na współczesny WF szerzej, i wreszcie przedstawić nauczyciela WF jako fachowca w sw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy