Dołącz do czytelników
Brak wyników

Edukacja prozdrowotna

10 marca 2020

NR 42 (Marzec 2020)

Bosy dzień w szkole... czas start!

142

W naszej szkole dzieci uwielbiają dni tematyczne, które za sprawą nowego samorządu uczniowskiego zaczęły pojawiać się częściej. Przerabialiśmy już Dzień Piżamy czy Dni Ubioru w Konkretnych Kolorach, ale ostatnio siedząc spokojnie w domowym zaciszu, pomyślałam, że takie tematyczne dni to doskonały sposób, by przemycić jakieś prozdrowotne treści. Co zrobiłam?

Wdzisiejszych czasach co drugie dziecko potrzebuje pomocy fizjoterapeuty lub uczestniczy w zajęciach gimnastyki korekcyjnej. Uczniowie borykają się z różnymi problemami (skolioza, plecy wypukłe, wklęsłe, płaskostopie). Tym razem postanowiłam skupić się na nogach i tak po nitce do kłębka powstał pomysł na Dzień Bosych Stóp. 

Patrząc na beztrosko bawiące się dzieci, daje się zauważyć ich wielką potrzebę chodzenia boso. Często zdejmują buty, upierając się, by biegać gołymi stópkami po trawie, ziemi, błocie, piasku. Nawet w domu intuicyjnie ściągają wszelkie skarpetki, kapcie i inne obuwie.

Dziwne? Już żyjący tysiące lat temu Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso wspomina większość lekarzy, fizjoterapeutów i naturopatów:

  • Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.
  • Zapewnia optymalne, równomierne rozłożenie stopy na podłodze. Dzięki temu dziecko potrafi znacznie lepiej amortyzować obciążenia i wstrząsy – lepsza amortyzacja to jednocześnie lepsza ochrona kręgosłupa, stawów, kości oraz głowy.
  • Pozwalając dziecku chodzić boso, naturalnie wzmacniamy jego odporność. Dzięki zmianom temperatur powierzchni, po której chodzi, jego naczynia krwionośne stają się bardziej przystosowane – to sprawia, że nawet w przypadku nagłych zmian pogody czy zmarznięcia, dziecko wcale nie musi natychmiast nabawić się kataru czy grypy.
  • W stopach znajdują się 72 tys. zakończeń nerwowych. Chodząc po różnych powierzchniach – piasku, kamyczkach, trawie – dzieci doświadczają naturalnego masażu, który pobudza końcówki nerwowe, a tym samym wpływa korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a nawet mózgu.
  • Chodzenie boso znacznie wspomaga kształtowanie się sklepienia stóp, a więc zapobiega płaskostopiu. Dzieci także rzadziej się przewracają, ponieważ mają zdecydowanie lepszą równowagę – stopa dopasowuje się do zmiennego kształtu podłoża, dzięki czemu mięśnie są silniejsze i zdrowsze.

Jak się za to zabrać?

  1. Na szkolnej stronie facebookowej napisz post o zaletach chodzenia boso. Możesz skorzystać z wyżej wymienionych zalet. Nie zdradzaj o co chodzi. Daj rodzicom, uczniom oraz współpracownikom czas na przyswojenie nowych informacji. Jeżeli nie macie strony, to na korytarzu szkolnym rozwieś plakat informacyjny.
     
  2. Nie wypływaj od razu na głęboką wodę. Zanim zaczniecie biegać wspólnie boso po porannej rosie, zorganizuj najpierw lekcje WF na boso.
     
  3. Przedstaw dyrekcji swoje stanowisko, zapytaj co myśli na temat organizacji tego dnia w szkole. Przygotuj się do rozmowy tak, by być w stanie wymienić chociaż kilka zalet płynących z proponowanych przez Ciebie działań.
     
  4. Wspólnie z pozostałymi nauczycielami wybierz datę oraz oficjalnie ogłoś uczniom termin, w którym odbędzie się Dzień Bosych Stóp. Najwięcej korzyści płynie rzeczywiście z chodzenia boso, jednak my na początek, biorąc pod uwagę porę roku, poprosiliśmy uczniów, by każdy z nich przyniósł swoje ulubione skarpetki. Sukces oraz uśmiech gwarantowany.

Jak poprowadzić lekcje WF na boso?

Najlepiej sprawdza się gimnastyka. Tematem mojej lekcji było kształtowanie sprawności fizycznej w ćwiczeniach gimnastycznych ze współćwiczącym – piramidy dwójkowe i trójkowe.

Część I – czynności organizacyjno-porządkowe 

Zbiórka, raport, powitanie, sprawdzenie obecności i przygotowania ćwiczących. Przedstawienie i uzasadnienie celów lekcji. Kontrola stroju, miejsca ćwiczeń, stanu przyborów i sprzętu. Odnotowanie nieobecnych lub niećwiczących tego dnia. 

Zabawa ożywiająca „Berek żuraw” – berek biega za uczestnikami zabawy, którzy uciekają. Kto chce uniknąć schwytania, staje na jednej – prawej lub lewej – nodze podkładając rękę pod kolano drugiej, wysoko ugiętej nogi, którą równocześnie chwyta się za nos. W tej pozycji jest on podobny do żurawia. Jeżeli berek zdąży dotknąć kogoś wcześniej, wówczas dotknięty zostaje berkiem.

Ćwiczenia kształtujące

Po całej sali rozkładamy hula-hoopy – tyle, ilu jest uczniów. Do j...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy