Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja WF z pomysłem

10 marca 2020

NR 42 (Marzec 2020)

Gry koordynacyjno-ruchowo-biegowe

23

Jako trener najmłodszych grup piłkarskich i nauczyciel wychowania fizycznego dość często zauważam, jak pomijane są ćwiczenia koordynacyjno-ruchowo-biegowe – czy to na treningu, czy na lekcji. Można to zaobserwować głównie w nauczaniu początkowym, gdzie popularny „zbijak” wykorzystywany jest na większości lekcji. Na szczęście tendencja ta się zmienia i obserwuję również ciekawe lekcje – najczęściej prowadzone przez panie związane z nauczaniem początkowym.

Ćwiczenia koordynacyjne w formie zabaw czy rywalizacji to bardzo dobry pomysł na urozmaicenie lekcji WF, a przy tym przynoszący wiele korzyści. Poprawiają nie tylko rytmizację, koordynację wzrokowo-ruchową, ale również mają wpływ na wiele innych aspektów rozwoju. Największym plusem tych ćwiczeń jest to, że dzieci nie są świadome pracy, jaką wykonują, bo to przecież dla nich zabawa, a dla nas – nauczycieli? Przyjemne z pożytecznym.

Przygotowałem dla Państwa przykłady kilku zabaw, które można urozmaicać wedle potrzeb lub aspektów, na których chcemy skupić swoją uwagę. Jeszcze jednym plusem stosowania takiego rodzaju ćwiczeń jest to, że nie wymagają żadnych specjalistycznych sprzętów. Drabinki koordynacyjne, hula-hoopy czy znaczniki – takie elementy na pewno znajdą się na wyposażeniu każdej szkoły czy klubu. 

Któż z nas nie zna klasycznych gier, takich jak kółko i krzyżyk czy papier-kamień-nożyce?

Kółko i krzyżyk

Na wstępną część treningu czy zastępstw wychowania fizycznego w klasach 1–3 stosuję grę w kółko i krzyżyk. Zasady gry są proste, zrozumiałe i ogólnie znane. Z opinii zebranych wśród uczniów wynika, że gra im się podoba, a nawet dość często sami o nią proszą. Poniżej prezentuję jej szczegółowy opis.

Zasady
Należy ustawić 9 znaczników koło siebie – po 3 w rzędzie, tworząc miejsce gry. Kolejnym krokiem jest podzielenie uczniów na dwie drużyny i ustawienie ich naprzeciwko siebie. Każda grupa ma swój kolor i w takim kolorze dostają oznacznik czy też szarfę. Na dźwięk gwizdka pierwsze osoby z drużyny startują, kładąc swój znacznik na jednym z talerzyków, po czym wracają na linię startu. Wówczas kolejna osoba z drużyny biegnie z drugą szarfą. Taką samą czynność wykonuje zawodnik nr 3. Jeśli w trzech rozdaniach drużyna zdąży ułożyć trzy szarfy w linii, zdobywa punkt. Natomiast jeśli żadna drużyna nie zdoła tego dokonać w trzech ruchach – zawodnik nr 4 dobiega do szarfy, która znajduje się już na polu gry i może przenieść ją na inny dowolny talerzyk. Rozgrywka trwa do momentu, aż któraś z drużyn nie spełni reguł gry potrzebnych do zwycięstwa. Jeśli zdarzy się taka sytuacja, że dwóch zawodników spróbuje położyć znacznik w tym samym miejscu – decyduje zasada „kto pierwszy, ten lepszy” i drugi zawodnik musi zmienić lokalizację.
 

Odmiana 1: zamiast znaczników można stosować hula-hoopy.

 

Odmiana 2: zawodnicy startują z jednej strony boiska.


Papier-kamień-nożyce

Kolejną grą, którą stosuję w swojej pracy, jednak częściej w szkole niż podczas treningów, są klasyczne papier-kamień-nożyce. Lubię ją, ponieważ tylko moja inwencja twórcza ogranicza mnie w budowie toru. Obowiązkowo na moim torze znaleźć się musi drabinka koordynacyjna. Koła hula-hoop można zastąpić stożkami czy też dodać sprzęt, który aktualnie posiadamy.

Zasady
Należy podzielić grupę uczniów na dwie drużyny, które później ustawiamy po prawej i lewej stronie toru. Na gwizdek startują pierwsze osoby z rzędu, pokonujące ten sam tor, zaczynając od drabinki, później przebiegając przez hula-hoopy. Nieuniknione jest spotkanie zawodników na trasie. Gdy sytuacja ta ma miejsce, dochodzi do pojedynku papier-kamień-nożyce według znanych zasad. Przegrana osoba jak najszybciej wraca do swojej drużyny (wcale nie musi wracać po torze, może z niego zejść) i przybija piątkę następnemu zawodnikowi z rzędu. Osoba, która wygrała pojedynek biegnie dalej, lecz już zgodnie z ułożonym torem. I znów odbywa się pojedynek z kolejnym zawodnikiem. Ten, kto dobiegnie na drugi koniec rzędu, zdobywa punkt i ustawia się na jego końcu. Zwycięża ta osoba, która zdobędzie najwięcej punktów.
 

 


Trzy piłki

Zabawę tę stosuję na treningu piłkarskim, jak wspominałem, u 6-latków. W dalszym etapie omówienia tej gry opiszę, w jaki sposób można ją utrudnić. Pomimo tego, że gra nosi nazwę „trzy piłki”, do jej przeprowadzenia wcale nie trzeba używać piłek. Można zastosować szarfy, narzutki, kamyki – tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Zasady:
Dzielimy klasę, drużynę na cztery zespoły, które ustawiamy w 4 rzędach na wyznaczonym polu zabawy. Na środku pola gry leży 12 piłek, narzutek.
Na umówiony sygnał pierwsza osoba z rzędu startuje do piłek w określony sposób (bieg, skok), zabiera tylko jedną piłkę i trzymającją w dłoniach, wraca do swojego rzędu. Ważne jest to, aby piłkę zostawić przed swoim rzędem. Drugi zawodnik może wziąć piłkę ze środka lub też wykraść piłkę innemu zespołowi. Ważne jest to, aby zawodnicy nie przeszkadzali rywalowi w momencie, gdy ten zabiera im piłkę. Wygrywa ten zespół, który jako pierwszy uzbiera 3 piłki. Zabawa ta jest tak wszechstronna, że można zastosować różne piłki i ćwiczyć określone elementy, jakie chcemy doskonalić. Na treningu piłkarskim często stosuję tę zabawę jako formę zabawy ożywiającej, a zarazem mam ukryty cel. Prowadzenie piłki prawą nogą, l...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy