Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja WF z pomysłem

19 listopada 2019

NR 40 (Styczeń 2019)

Sumo – niecodzienna alternatywa dla zajęć wychowania fizycznego

0 15

Przeczytałeś nagłówek z wyraźnym uśmiechem na twarzy i niedowierzaniem? Ja odczuwałem dokładnie to samo, gdy jeszcze na studiach powiedziano mi, że dzieci są zachwycone tą formą aktywności. Sumo… Wyobrażałem sobie potężnych zawodników, którzy raczej nie przystawali do dzisiejszego stereotypu sportowca i kultu wspaniałej sylwetki. Jednak bardzo szybko musiałem zmienić swoje początkowe nastawienie. Dlaczego?

Po pierwsze, poczytałem nieco o ich treningach i przekonałem się, że ci zawodnicy w pełni zasługują na miano wybitnych sportowców. Po drugie – okazało się, że wbrew moim początkowym uprzedzeniom, dzieci faktycznie doskonale się bawią, uprawiając uproszczoną wersję sumo. Mam nadzieję, że Andrzej Wojda ani Małgorzata Kitowska nie będą mieli do mnie pretensji, jeśli pod koniec tego artykułu przedstawię Ci zmodyfikowaną wersję tej dyscypliny, dopasowaną do szkolnych standardów wychowania fizycznego. 

Zaznaczam również, że nie napisałem tekstu skierowanego do specjalistów od sumo i wiele będzie w nim uproszczeń. Chcę Cię po prostu zachęcić do wprowadzenia tej ciekawej formy ćwiczeń z możliwością przystosowania do swoich lekcji. Celem niniejszego artykułu jest propagowanie sumo, a nie umożliwienie osiągnięcia w nim mistrzostwa. Jeżeli jednak zainteresujesz się tym tematem, zachęcam do sięgnięcia po trzy książki, z których korzystałem przy jego pisaniu. Wymieniaam je na końcu artykułu Znajdziesz w nich poszerzoną wiedzę na temat sumo sportowego. To prawda – możesz przygotowywać swoich uczniów do ogólnopolskiej rywalizacji w tej dyscyplinie.

Uważam, że powinieneś starać się, by każde Twoje zajęcia wychowania fizycznego miały formę opowieści angażującej również wyobraźnię Twoich uczniów. Uwierz mi, że nawet starsi uczniowie polubią najróżniejsze przygody przeżywane na wciąż tej samej (po całym sezonie jesienno-zimowym) monotonnej hali sportowej. Materac może przecież być autem na safari, a biała linia boiska do siatkówki mostem w amazońskim lesie. A zajęcia z elementami sumo? Są przecież fantastycznym pretekstem do odbycia orientalnej podróży na Daleki Wschód. Oczywiście, abyś mógł ułatwić uczniom wczucie się w taki „klimat” lekcji, warto abyś wprowadził kilka fachowych pojęć. 


Miejsce walki to dohyo. Jest kwadratem o boku sześciu lub ośmiu metrów, z zaznaczonym na środku okręgiem o promieniu 4,55 m.


Na początku, Twoje dohyo może jednak mieć dowolny kształt i wielkość. Wszystko zależy od sprzętu, jakim dysponujesz i poziomu umiejętności Twoich uczniów. Musisz jednak zrobić wszystko, by zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa. Z tego względu samo miejsce walki musi być otoczone wolną (najlepiej również amortyzującą) powierzchnią. U mnie sprawdza się doskonale mata ze spiętych ze sobą rzepami materaców gimnastycznych, na środku której wyznaczam okrąg. Dla najmłodszych uczniów (a nawet wszystkich zaczynających swoją przygodę z sumo) w zupełności wystarczy jednak pojedynczy materac położony na amortyzującej, wolnej od przeszkód powierzchni, na której obuwie ćwiczących będzie miało optymalną przyczepność. Tak, u mnie uczniowie bawią się w sumo na materacach w obuwiu, ponieważ uślizg nogi przy takich obciążeniach mógłby prowadzić do kontuzji.

Tabela 1. Komendy towarzyszące przebiegowi walki

Lp. Komenda Przebieg walki
1. Rei! (ukłon) Zawodnicy wykonują jednocześnie niewielki ukłon. Powinni również wykonać rytuał oczyszczenia (chirikozu), po czym zajmują miejsce na środku maty. Dlaczego powinni? Klaśnięcie w tradycji symbolizuje zawiadomienie o walce bogów, więc musisz sam zadecydować, czy chcesz wykorzystać akurat ten element na swojej lekcji. Jeśli jednak zechcesz zastosować cały przebieg walki, to rytuał wygląda następująco: przyjmij postawę podobną do głębokiego przysiadu, z kolanami odwiedzionymi na zewnątrz i prostymi plecami, jedynie palce stóp stoją na podłożu, ręce oprzyj o kolana (pozycja sonkyo), wyciągnij ręce do przodu i imituj ich mycie. Klaśnij w ręce przed sobą i zostaw je złączone. Otwórz ręce, tak by część grzbietowa była skierowana w dół, przenieś ręce jak najszerzej na boki i pokaż przeciwnikowi, że są puste 
2. Kamaete (na miejsce, gotowi) Po zajęciu przez zawodników miejsc na środku maty, przyjmują pozycję opisaną powyżej (sonkyo)
3. Te o tusite. Matta nashi (ręce na ziemi, bez falstartów) Zawodnicy będąc w przysiadzie, opierają zaciśnięte w pięści ręce o matę
4. Hakkeyoi! Sygnał do startu walki. Zawodnicy odrywają jednocześnie ręce od maty i podchodzą do siebie
5. Shobu atta! Sygnał oznacza, że jeden z zawodników wygrał walkę. Sędzia podnosi rękę po stronie, po której zaczynał walkę zwycięzca
6. Rei! Zawodnicy wraz z sędzią stają na skraju maty i wykonują ukłon, przegrany zawodnik schodzi z maty, a zwycięzca przyjmuje pozycję sonkyo, prawą ręką dotyka serca i odchyla ją w bok
7. Nishi no kachii 
(zwycięstwo zachodniej strony)
Higashi no kachii
(zwycięstwo wschodniej strony)
To zróżnicowanie wynika z tego, że dohyo powinno być tak usytuowane, by przed walką jeden z zawodników stał po stronie zachodniej, drugi po wschodniej. Może to być ciekawy pretekst do przećwiczenia z uczniami głównych kierunków geograficznych. Drugi zawodnik również opuszcza dohyo


Wróćmy jednak do zbudowania optymalnego nastroju zajęć. Musisz stać się prawdziwym sędzią walk sumo, a następnie zachęcić do tego również uczniów. W powyższej tabeli znajdziesz cały zestaw komend i protokół walki. Śmiało, wydrukuj ją sobie i zabierz na zajęcia. Niech czytanie i intonowanie niecodziennych zwrotów również sprawi Wam sporo dobrej zabawy!

Czas zaczynać! Zawodnicy wchodzą na matę i ustawiają się na jej końcach twarzą do siebie, stojąc po jej przeciwnych stronach (tab. 1).

Obiecałem Ci na początku tego artykułu, że przedstawię mój sprawdzony przepis na uproszczoną wersję zajęć z elementami sumo, który będzie dla Ciebie punktem wyjścia do własnych modyfikacji. Oto on:

  • Absolutną koniecznością jest prawidłowo wykonana ogólnorozwojowa rozgrzewka.
  • Matę tworzę z dziewięciu połączonych ze sobą rzepami materaców (3 × 3 sztuki) i pewną część wewnątrz niej wyznaczam jako pole walki. Nie musi to być koło. W najprostszej wersji areną zmagań może być nawet prostokątny środkowy materac. Jednak bardzo łatwo zaznaczyć koło kredą albo nieodbarwiającą się taśmą. Wszystko zależy od powierzchni materaca, nie możesz jej przecież zniszczyć.
  • W bezpiecznej odległości ustawiam ławeczkę gimnastyczną, na której si...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy