Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja WF z pomysłem

18 maja 2022

NR 54 (Maj 2022)

Pomysł na lekcję – nauka samoobrony na lekcji WF jako metoda budowania pewności siebie u uczniów

0 468

W moim ostatnim artykule o treningu karate na lekcji WF poruszyłem kilka zagadnień dotyczących wykorzystania sztuk walki w pracy nauczyciela wychowania fizycznego. W poniższym artykule chciałbym się skupić na wykorzystaniu elementów samoobrony w budowaniu pewności siebie u uczniów.

Może się wydawać, że nauka karate i samoobrony są tym samym. W rzeczywistości tak nie jest. Właściwie prowadzony trening karate i innych sztuk walki zawiera w sobie elementy samoobrony, jednak stricte samoobroną nie jest. Poza tym wielu instruktorów naucza sztuk walki w formie sportowej, gdzie najważniejszym motywatorem do nauki jest uczestnictwo w rywalizacji sportowej. Trening sportowy, pomimo swoich ogromnych walorów zdrowotnych, niewiele ma wspólnego z samoobroną. 

POLECAMY

Czy lekcje samoobrony w szkole mają sens?

Można zadać pytanie, po co właściwie proponować uczniom lekcję z zakresu samoobrony. Przecież żyjemy w cywilizowanym, dużo bezpieczniejszym świecie niż nasi rodzice. Nie jest to prawda. Przestępczość nadal pozostaje na bardzo wysokim poziomie i – co bardzo zatrważające – często uczniom zagrażają jego szkolni rówieśnicy. Obserwuje się również większy niż kiedyś poziom agresji wśród dziewcząt. Myślę, że tak wysoki stopień agresji u młodych ludzi może być związany z rosnącą frustracją, pokładanymi w młodych ludziach zbyt dużymi oczekiwaniami, brakiem czasu poświęcanego dzieciom przez rodziców, sięganiem po różnego rodzaju używki. Wszystko to sprawia, że jesteśmy świadkami tego, jak rozwija się sfrustrowane, roszczeniowe, coraz mniej zaradne i „upośledzone” fizycznie pokolenie młodych ludzi. Nauka samoobrony, poza tym, że daje wiedzę o tym, w jaki sposób obronić się przed agresją, daje szereg innych korzyści. Trening samoobrony podnosi sprawność fizyczną i buduje pewność siebie.

Dobrze przygotowane zajęcia z samoobrony zawierają w sobie również elementy związane z psychologicznymi aspektami samoobrony. Uczą asertywności, radzenia sobie z atakiem w taki sposób, aby nie było konieczności używania siły fizycznej. Tak naprawdę właśnie te psychologiczne aspekty są kluczem do skutecznej obrony. Umiejętność prawidłowego uderzania i blokowania ataków przeciwnika jest tylko istotnym dodatkiem, ale w dużej mierze właśnie dzięki nauce ciosów i kopnięć można budować pewność siebie uczniów.

Korzyści z nauki samoobrony

Zadaniem nauczyciela już na pierwszych zajęciach samoobrony na lekcjach wychowania fizycznego jest wytłumaczenie uczniom, że każdy ma prawo do tego, by się bronić. Jest to jedno z najstarszych praw człowieka. Należy jednak już na samym początku zwrócić uwagę na to, że samoobrona powinna być dostosowana do stopnia zagrożenia, z jakim mamy do czynienia. Pedagog powinien wyjaśnić swoim podopiecznym, że w niektórych sytuacjach ucieczka to żaden wstyd, a najlepszą obroną wcale nie jest atak, tylko bezkonfliktowe rozwiązanie problemu. 

Korzyścią z wprowadzenia zajęć samoobrony jest to, że taka lekcja będzie się wiązała z dużym bogactwem ruchowym. Ruch będzie wszechstronny, będzie się odbywał we wszystkich płaszczyznach. Dzięki temu kształcimy umiejętność funkcjonowania w różnych sytuacjach życiowych, nie tylko tych związanych z samoobroną. Wprowadzenie na zajęciach niewielkiej, „zdrowej” ilości stresu, np. spowodowanego ograniczonym czasem na wykonanie konkretnego zadania, przyczynia się do stworzenia warunków do powstania sytuacji „zagrożenia”. Takie poczucie zagrożenia sprawia, że uczeń zmuszony jest do wykazania się odwagą, pewnością siebie, odpornością na stres i zmęczenie. 

Należy jednak pamiętać, że lekcja dla kilku- czy kilkunastoletnich uczniów nie jest treningiem zawodowych żołnierzy. Stres mimo wszystko powinien mieć formę bezpiecznej zabawy. Prowadzone przez nas zajęcia powinny jednak być pełne energii, dynamiczne, ale z drugiej strony – prowadzone w sposób zdroworozsądkowy. Nie bójmy się zmęczyć uczniów, nie możemy jednak doprowadzić do wyczerpania i przemęczenia. Warto pamiętać, że zmęczenie daje poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Wysiłek fizyczny pozwala pozbyć się frustracji, stresu, pozwala zapomnieć o problemach dnia codziennego. Musimy jednak zacząć, o czym już wspominałem, od wyjaśnienia zasad, jakie w czasie zajęć będą obowiązywały. Dyscyplina i porządek w czasie zajęć to podstawa do tego, aby prowadzona przez nas lekcja spełniała zadania, a dla uczniów była bezpieczna. 

Od czego zacząć lekcje samoobrony?

Na wstępie przybliżmy uczniom temat samoobrony, czym ona jest, kiedy wolno nam się bronić. W starszych klasach być może są uczniowie, którzy na co dzień trenują jakieś sporty walki. Warto skorzystać z ich pomocy i prezentować na nich techniki, których chcemy nauczać. 

Garda
Zaczynamy od podstaw, od tego, co jest najprostsze. Na początku zaprezentujmy, jak powinna wyglądać garda. Uczeń staje w lekkim rozkroku, zaciśnięte pięści ustawia blisko głowy, łokcie luźno zwisają, zasłaniając żebra. W tej pozycji ćwiczymy przejście do przodu i do tyłu krokiem dostawnym, kroki w bok, cały czas kontrolując, czy uczeń zachowuje właściwą postawę. 
 


Cios
Kolejnym etapem nauczania niech będzie nauka podstawowych, najprostszych uderzeń. Stojąc w lekkim rozkroku, w gardzie, uczeń wykonuje naprzemiennie uderzenia proste lewą i prawą ręką. Musimy już na samym początku zwrócić uwagę na to, w jaki sposób należy prawidłowo zaciskać pięść. Pamiętamy o tym, że kciuka nie wolno chować w zaciśniętej pięści. W starszych klasach możemy zaproponować ćwiczenie polegające na tym, że jeden z uczniów stoi, trzymając gardę (albo z opuszczonymi rękoma), a drugi uczeń wykonuje ciosy, które zatrzymuje kilka centymetrów przed ciałem partnera treningowego. Tak naprawdę w tym ćwiczeniu ćwiczą obie osoby. Uderzający ćwiczy umiejętność „wyczucia” dystansu, „bierny” partner oswaja się z presją, zagrożeniem.
 


Blok
Uczniowie, którzy już opanowali gardę i potrafią wykonywać podstawowe uderzenia, mogą przejść do nauki bloków. Najprostsze, najszybsze w wykonaniu i dość proste do nauczenia się są tzw. „miękkie” bloki wykonywane otwartą ręką. Ich zadaniem nie jest powstrzymanie atakującej kończyny, a zmiana jej kierunku. Zgarniającym ruchem „zmiatamy” atak sprzed twarzy lub, „naciskając” ręką w dół, bronimy się przed uderzeniem wymierzonym w brzuch. Zwracamy uczniom uwagę na to, aby w momencie wykonywania bloku lub uderzenia druga ręka nie opadała bezwiednie, ale była przygotowana do drugiego bloku lub uderzenia (powinna być ustawiona przy głowie).
 


Blok i cios
Kolejnym etapem będzie połączenie tych dwóch akcji – uderzenia i bloku. Blok wykonujemy w połączeniu z uderzeniem. Początkowo uczniom taka kombinacja będzie sprawiała problemy, jest to ćwiczenie zaawansowane koordynacyjnie. Z czasem ćwiczenie stanie się coraz prostsze i uczniowie będą mogli wykonywać je w parach. Jeden z uczniów (w kontrolowanym dystansie) próbuje uderzyć partnera w głowę lub w brzuch. Zadaniem drugiego zawodnika jest odparowanie ataku i wykonanie kontrataku. Zaproponowane przeze mnie techniki są bardzo proste i mogą być nauczane bez względu na wiek.

Chcąc urozmaicić zajęcia starszym uczniom, możemy wprowadzić walkę umowną polegającą na tym, że uczniowie otwartymi dłońmi próbują się trafić w ramię, biodro, kolano, stopę. Obie strony zarówno atakują, próbując trafić w cel, jak i bronią się przed atakami współćwiczącego. 

Ze względów bezpieczeństwa nie proponujmy uczniom walki w rękawicach i ochraniaczach. Do takiej formy treningu nasi uczniowie nie będą przygotowani po kilku lekcjach wychowania fizycznego. Poza tym nie każdy będzie chciał uczestniczyć w takiej lekcji z obawy przed doznaniem kontuzji, o którą w przypadku takich ćwiczeń u osób początkujących bardzo łatwo. Tego rodzaju ćwiczenia pozostawmy klubom organizującym treningi sztuk i sportów walki. 
 


Kopnięcie
Ciekawym urozmaiceniem lekcji będzie nauka kopnięcia. Wybieramy najprostszą wersję – kopnięcie w przód. Uczeń siada na podłodze, ręce opiera za plecami, unosi kolano, wyprowadza kopnięcie, prostując podudzie, następnie zabiera z powrotem stopę i kładzie ją na podłodze. To samo powtarza drugą nogą. Kopnięcie wykonujemy poduszką stopy, dlatego palce powinny być podwinięte. Musimy zwrócić uwagę na to, czy kopnięcie na pewno wykonane jest poduszką stopy, a nie palcami. Kopnięcie palcami jest częstym błędem pojawiającym się u początkujących. 

Jeśli stwierdzimy, że uczniowie poprawnie wykonują kopnięcie w pozycji siedzącej, pozwalamy im wstać i wykonać to kopnięcie w pozycji stojącej. Uczeń staje w lekkim rozkroku, ręce zaciśnięte w pięści są ustawione na wysokości brody. Podnosi kolano (podobnie jak w wersji w siadzie), wykonuje kopnięcie, prostując kolano, następnie zabiera stopę do pośladka i stawia ją na podłożu. Również w tej wersji musimy zwrócić uwagę na to, czy uczeń wykonuje kopnięcie poduszką stopy. Bardzo ważne jest również to, by nasi podopieczni po wykonanym kopnięciu nie opuszczali bezwładnie stopy na podłogę. Stopa powinna powrócić kontrolowanym ruchem najpierw do pośladka, a dopiero potem możemy postawić ją na podłodze. Jest to bardzo ważne w samoobronie. Stopa opadająca bezwładnie może być chwycona przez przeciwnika, w efekcie czego może z łatwością wytrącić nas z równowagi. 
 


Kopnięcie w cel
Uczniowie, którzy opanowali kopnięcie siedząc i stojąc, mogą spróbować swoich sił, wykonując kopnięcia (i uderzenia) w cel. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest użycia worka treningowego. Taki sprzęt nie znajduje się jednak na wyposażeniu szkół, więc worek musimy czymś za...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy