Dołącz do czytelników
Brak wyników

Lekcja WF z pomysłem

10 marca 2022

NR 53 (Marzec 2022)

Trening karate na lekcji WF

0 364

Sztuki walki są znane w naszym kraju od wielu lat. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku każdy młody człowiek chciał uprawiać karate, judo, aikido… Pojawienie się na ekranach polskich kin filmu Wejście Smoka z legendarnym Bruce Lee jeszcze spotęgowało tę popularność. Prawda jest taka, że był to czas, kiedy trening dalekowschodnich sztuk walki miał często charakter sportu ekstremalnego, niebezpiecznego.

Wiele osób rezygnowało już po kilku treningach. Poziom wiedzy na temat organizacji treningu sportowego i jego przeprowadzenia, w porównaniu z dzisiejszymi możliwościami, pozostawiał wiele do życzenia. Mimo wszystko ludzie kierowali się ciekawością, chęcią sprawdzenia własnych możliwości, a przede wszystkim nauczenia się praktycznych umiejętności samoobrony, a to sprawiało, że sale treningowe pękały w szwach. Choć od tego czasu minęło kilkadziesiąt lat, a dzieci i młodzież mają do wyboru bardzo dużo dyscyplin sportowych, to sztuki walki nadal są popularne. Ale zmieniło się podejście instruktorów do nauczania, zmieniło się również podejście rodziców zapisujących swoje pociechy na zajęcia karate. Coraz mniej osób w treningu sztuk walki widzi brutalność i „mordobicie”, a coraz częściej w treningu sportów walki widzi się sztukę polegającą na doprowadzeniu do perfekcji swoich umiejętności. To dobry kierunek, tym bardziej, że poziom polskich zawodników sportów walki jest bardzo wysoki i powinien napawać nas dumą.

W poniższym artykule chciałbym zainteresować nauczycieli wychowania fizycznego elementami treningu karate, które każdy może wprowadzić na swoich lekcjach. Karate jest dyscypliną wszechstronną i każdy może tu znaleźć coś dla siebie. Myślę, że WF z elementami karate lub innych sztuk walki może zainteresować uczniów i obudzić w nich nową pasję do treningu. Już na początku takiej lekcji niezwykle istotne jest to, aby prowadzący zajęcia zwrócił dzieciom uwagę, że w treningu karate chodzi przede wszystkim o podniesienie poziomu sprawności fizycznej i zdobycie umiejętności samoobrony. Sztuki walki nie mogą być kojarzone z bijatyką i chęcią wyrządzenia komuś krzywdy. Poza tym istnieje ryzyko, że dzieci mniej pewne siebie, bardziej skryte, bojaźliwe na samą myśl o treningu sztuk walki jeszcze bardziej się wycofają i niechętnie podejdą do propozycji nauczyciela. Taka lekcja powinna być poprzedzona pogadanką na temat sztuk walki. Zadaniem nauczyciela jest opowiedzieć dzieciom o tym, jakie sztuki walki istnieją, na czym one polegają, do czego służą. Warto, zwłaszcza w przypadku młodszych klas, odwołać się do bohaterów popularnych bajek i gier komputerowych, np. Kung-Fu Panda, „Ninjago, Wojownicze Żółwie Ninja. Nauczyciel może nawet wyświetlić fragmenty wspomnianych bajek, aby jeszcze bardziej zainteresować dzieci treningiem. Jest to bardzo dobry pomysł, ponieważ autorzy tych bajek „przemycili” tam sporo wartościowych informacji i treningu. We wspomnianych bajkach poruszono również bardzo ważny wątek zasad fair play. Dzięki takiej prezentacji, a później wspólnej lekcji sztuk walki, każde dziecko będzie mogło poczuć się jak prawdziwy wojownik. W czasie takiej lekcji powinny dominować przede wszystkim zabawy – nauka w formie bezstresowej zabawy jest najlepszym pomysłem. Należy jednak pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa.
Po części wstępnej, gdy nauczyciel wytłumaczy już, na czym polegają sztuki walki, przechodzimy do rozgrzewki. Ten niezwykle ważny element lekcji powinien składać się z ćwiczeń nawiązujących do tematu przewodniego – sztuk walki. Popularnego berka „kibelka”, w którym złapaną osobę można uratować poprzez naciśnięcie jej wystawionej ręki – „spuszczenie wody” modyfikujemy w ten sposób, że zamiast naciskać rękę, trafiamy ją od spodu stopą. Berki w podskokach na jednej nodze również będą dobrym pomysłem. Poza tym w rozgrzewce powinny się znaleźć: klasyczna rozgrzewka wszystkich stawów, dynamiczne rozciąganie i popularne przysiady czy brzuszki.
 

POLECAMY


W związku z tym, że karate służy do obrony, zanim zaczniemy nauczać uderzeń, zaprezentujmy kilka prostych bloków. Zatem zaczynamy. 
Pierwszym, najprostszym blokiem, jaki możemy zaproponować naszym uczniom, jest blok zgarniający. Z pewnością każdy, kto oglądał sagę Karate Kid z przełomu lat 80. i 90. XX wieku, pamięta jak pan Miyagi uczył Daniela bloków, dając mu do wykonania różne „dziwne” prace domowe. Przypomnijcie sobie ten kultowy film. Blok zgarniający polega na tym, że otwartą ręką wykonujemy ruch zgarniający od zewnątrz do wewnątrz. Inną wersję tego bloku wykonuje się w przeciwnym kierunku (od wewnątrz do zewnątrz). Młodszym dzieciom możemy powiedzieć, żeby wyobraziły sobie, że chcą sprzed nosa przegonić muchę. Dużo łatwiej będzie im zrozumieć, jak tę technikę należy wykonać. 
 


Inną, podobną do bloku zgarniającego techniką obronną jest blok poprzez nacisk. Uczniowie mają ręce otwarte, ustawione blisko brody, na sygnał nauczyciela opuszczają rękę, tak jakby chcieli nacisnąć atakujące przedramię. Młodszym uczniom można wytłumaczyć, że chcą w ten sposób pogłaskać dużego pieska. Blok przez nacisk ma zastosowanie w obronie przed ciosami prostymi wymierzonymi w brzuch.
Oba wymienione bloki (blok zgarniający, blok przez nacisk) – to miękkie techniki blokowania, są bowiem wykonywane otwartą ręką, a ich zadaniem nie jest powstrzymanie ataku, tylko zmiana jego kierunku. Taka forma blokowania jest szybsza i nie powoduje obrażeń (stłuczenia) u przeciwnika. W starszych klasach możemy zaproponować uczniom wykonywanie tych technik w parach. Jedna osoba stara się otwartą ręką lekko trafić partnera w czoło lub w brzuch, a zadaniem drugiej osoby jest obronić się za pomocą miękkiego bloku.
Uczniowie, którzy już zaznajomili się z tymi technikami, mogą poznać blok wznoszący. Jest to technika wykonana z zaciśniętą pięścią, a powierzchnią blokującą nie jest otwarta ręka, a przedramię. W przeciwieństwie do wcześniej opisanych bloków, blok wznoszący jest twardą techniką blokowania i z tego powodu w parach powinni ją wykonywać tylko starsi uczniowie. Jedna ręka powinna być ustawiona nad biodrem, a druga wznosi się nad czoło (między czołem o blokującym przedramieniem powinna być zachowana odległość kilkunastu centymetrów), potem ręce się zmieniają.
Kolejnym etapem nauki, gdy uczniowie już zaznajomili się z technikami blokowania, jest nauka uderzeń. Proponuję tylko jedno proste uderzenie, mianowicie cios w przód. Jest to najprostsza w nauce technika. Uczeń jedną rękę zaciśniętą w pięść ustawia nad biodrem, drugą uderza przed siebie. Nauczyciel może również zaproponować inną wersję, gdzie druga ręka nie jest oparta nad biodrem, a osłania głowę (trzymamy ją przy brodzie). Bardzo ważne, aby nauczyciel najpierw pokazał dzieciom, w jaki sposób należy zaciskać pięść. Wiele początkujących osób, zaciskając pięść, chowa kciuk do środka. Kciuk powinien ciasno przylegać do pięści. 
 


Nie ma karate bez kopnięć. Niektóre z technik nożnych to kopnięcia z obrotem lub wykonywane w powietrzu. Są to elementy trudne, wymagające odpowiedniego poziomu skoczności i gibkości, a przede wszystkim opanowania podstawowych kopnięć. Proponuję jedno z najprostszych kopnięć, a mianowicie kopnięcie w przód. Zacznijmy od prostszej wersji. Uczniowie siedzą z wyprostowanymi w kolanach nogami, ręce oparte za plecami. Kopnięcie rozpoczynamy od uniesienia kolana, następnie należy wyprostować nogę w kolanie, kolejny etap to powrót stopy do pośladka i położenie nogi na podłodze. To samo wykonujemy drugą nogą. W prawidłowo wykonanym kopnięciu w przód trafiamy w cel poduszką stopy. 
Jeśli uczniowie radzą sobie z tą wersją kopnięcia, można zaproponować kopnięcie stojąc. Uczniowie stają w lekkim rozkroku, zaciśnięte pięści trzymają blisko brody, unoszą kolano, prostują nogę, następnie kopiąca stopa powraca do pośladka i ćwiczący stawia stopę na podłożu. W bardziej zaawansowanej wersji można połączyć kopnięcie z przysiadem. Uczeń staje w rozkroku, wykonuje przysiad, wstając, kopie prawą stopą, wykonuje kolejny przysiad i kopnięcie lewą stopą.
 


Warto wprowadzić naukę padu w tył. Umiejętność bezpiecznego przewracania się jest przydatna nie tylko w treningu sztuk walki, ale również w codziennym życiu. Proponuję naukę najprostszego padu – padu w tył.
Uczniowie przykucając, obniżają środek ciężkości, a upadając, najpierw uderzają o podłogę dł...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, w tym scenariuszy zajęć
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy